| Menu studenta |
| Dodano: 2010-02-01 14:21:00 przez: Kaja |
 |
|
 |
Tak jak drwal czy górnik odżywia się starając powiększyć tkankę mięśniową – tak studenckim odpowiednikiem bicepsa jest mózg - niezwykły narząd, który potrzebuje dobrej jakości paliwa, by prawidłowo funkcjonować.
 | | Fot. www.sxc.hu |
Gdy zbliża się sesja lub ważne kolokwium, poczciwy student zwiększa liczbę wypijanych kaw i napojów energetycznych, które pobudzają i ułatwiają przyswajanie „czarnej magii”, ale działają krótko i maja niszczycielskie skutki dla naszego organizmu. To dobra dieta jest sposobem na sukces. Warto zaczynać dzień do obfitego śniadania. Miedzy zajęciami często trzeba się przemieszczać, a jedzenie w biegu i pośpiechu równa się nerwicy żołądka, zaburzeniom łaknienia i wrzodami. Życie studenckie to życie w ciągłym ruchu. Zaczynajmy dzień od pełnoziarnistego pieczywa, zawiera ono witaminę B, która pomaga przekształcić węglowodany w energię, metabolizować ważne dla mózgu tłuszcze, budować i utrzymywać w zdrowiu komórki nerwowe. Mile widziana jest wędlina, przetwory mleczne i soki. Na obiad raczej nie ma czasu lub miejsca, dlatego obiadokolacja musi zawierać dodatek warzywny oraz białko pochodzenia zwierzęcego. W ciągu dnia zajadajmy się nasionami słonecznika, orzechami, migdałami, ponieważ dobrze wpływają na wzrok i są odżywką dla mózgu. W naszym „zawodzie” nie możemy sobie żałować pełnomlecznej czekolady i owoców. Czekolada oprócz dostarczanej energii poprawia samopoczucie, więc podejdziemy do „wyzwań” optymistycznie, a jabłko czy marchewkę dobrze mieć zawsze przy sobie. Nigdy nie wiemy, kiedy głód nas dopadnie, więc lepiej zjeść coś świeżego niż odgrzaną w kiosku zapiekankę za 2 złote, która pół roku leżała w zamrażarce… To, czym wypychamy nasz żołądek, jest odpowiednikiem tego, co dostaje nasz mózg. Dlatego warto zastanowić się, co mamy na talerzu, jeżeli chcemy się sprawniej uczyć.
|
| |
Autor: Paweł J. Sochacki
|
|
| |
|
| |
~mała 2010-02-26 10:26:09 Pawełek specjalistą do sparaw żywienia, no no
całkiem - całkiem :) |
| |
~Ewi 2010-03-04 21:32:44 To prawda! Wiem coś o tym, też kiedyś studiowałam. Zdrowe jedzonko to podstawa! Pozdrawiam |
| |
~magda m. 2010-03-04 21:48:30 Niestety, studenci nie jedzą zdrowo tylko tanio ze szkodą dla swojego organizmu. |
| |
~~K.W.K~ 2010-03-04 22:30:45 Również zgadzam się z autorem tekstu...:)poranne przyjścia na uczelnię bez śniadania, a potem jakaś ciepła bułka w małym sklepiku... brak witamin i potrzebnych nam odżywczych składników... przez to na... |
| |
~~K.W.K~ 2010-03-04 22:30:45 Również zgadzam się z autorem tekstu...:)poranne przyjścia na uczelnię bez śniadania, a potem jakaś ciepła bułka w małym sklepiku... brak witamin i potrzebnych nam odżywczych składników... przez to nasz mózg nie funkcjonuje na zajęciach tak jak powinien... |
| |
~Bronek 2010-03-04 23:21:56 Zajęcia z P. Gawrońską w Kalsku na coś się jednak przydają :D |
Aby zobaczyć więcej komentarzy, przejdz do forum »
UZetka.pl nie bierze odpowiedzialności za treść komentarzy. UZetka.pl zastrzega sobie prawo do usuwania komentarzy niezgodnych z netykietą.
|
| |
|
|